Otoczenie:luźna zabudowa jednorodzinna, tereny zielone i rekreacyjne, teren niezabudowany, łąka, las, jezioro
cicho
Opis nieruchomości
Jedna działka. Cztery możliwości. I matematyka, którą warto policzyć.
Wyobraź sobie, że jedziesz obejrzeć działkę.
Widzisz 4200 m² ziemi. Długi, regularny teren. Z jednej strony ul. Polna, z drugiej zieleń, pola i drzewa. Wokół pojedyncze domy, trochę dalej zabudowania miejscowości.
Pierwsza myśl?
Duża działka. Naprawdę duża.
Ale potem patrzysz na mapę.
Widzisz jej kształt. Widzisz około 24 metry szerokości. (...)
Jedna działka. Cztery możliwości. I matematyka, którą warto policzyć.
Wyobraź sobie, że jedziesz obejrzeć działkę.
Widzisz 4200 m² ziemi. Długi, regularny teren. Z jednej strony ul. Polna, z drugiej zieleń, pola i drzewa. Wokół pojedyncze domy, trochę dalej zabudowania miejscowości.
Pierwsza myśl?
Duża działka. Naprawdę duża.
Ale potem patrzysz na mapę.
Widzisz jej kształt.
Widzisz około 24 metry szerokości.
Widzisz około 188 metrów długości.
I zauważasz jeszcze coś bardzo ważnego biegnącą wzdłuż nieruchomości drogę gminną nr 210.
I nagle przestajesz patrzeć na nią jak na jedną działkę.
Zaczynasz widzieć cztery.
I właśnie wtedy ta oferta robi się naprawdę ciekawa.
Bo 4200 m² można potraktować jako jeden duży kawałek ziemi.
Można postawić tutaj dom, odsunąć się od sąsiadów, stworzyć ogród, sad, miejsce na garaż, warsztat albo po prostu zostawić sobie przestrzeń.
Tylko że inwestor prawdopodobnie spojrzy na tę nieruchomość inaczej.
Weźmie kartkę.
Narysuje trzy kreski.
I podzieli 4200 m² na cztery części.
Powstaną potencjalnie 4 działki po około 1000 1050 m².
Każda o szerokości około 24 metrów i długości około 44 metrów.
A później zrobi jeszcze jedno, znacznie ciekawsze działanie.
240 000 zł 4 = 60 000 zł.
I tu zaczyna się właściwa historia tej nieruchomości.
Bo 60 000 zł to w prostym przeliczeniu koszt zakupu przypadający na jedną potencjalną działkę o powierzchni ponad 1000 m².
Nie cena sprzedaży.
Koszt wejścia.
A to zasadnicza różnica.
Teraz wyobraź sobie tę samą nieruchomość za jakiś czas.
Nie ma już jednej działki o powierzchni 4200 m².
Są cztery mniejsze parcele.
Każda ma około 1000 1050 m².
Każda ma własny numer ewidencyjny.
A wzdłuż ich granicy przebiega droga gminna.
Na jednej ktoś planuje nieduży dom parterowy.
Na drugiej rodzina właśnie wybiera projekt domu z dużymi przeszkleniami i tarasem od strony ogrodu.
Trzecia czeka na kolejnego właściciela.
Czwarta właśnie pojawiła się w sprzedaży.
I wtedy te same 4200 m² zaczynają funkcjonować na rynku zupełnie inaczej niż dzisiaj.
Bo kupujący szukający miejsca pod swój dom znacznie częściej potrzebuje tysiąca metrów niż czterech tysięcy.
I właśnie na tej różnicy może opierać się potencjał tej inwestycji.
Najciekawsze jest jednak to, że nie musisz wybierać jednego scenariusza.
Możesz kupić całość i zachować ją dla siebie.
Możesz rozważyć podział, zatrzymać najlepszą działkę, a pozostałe trzy zaoferować do sprzedaży.
Możesz również potraktować zakup jako inwestycję kupić grunt za 240 000 zł, przeprowadzić procedurę podziałową i następnie sprzedawać parcele oddzielnie.
Przy czterech potencjalnych działkach oznacza to około 60 000 zł ceny zakupu przypadającej na każdą z nich.
I tu nie będziemy obiecywać konkretnego zysku.
Znacznie ciekawiej będzie zrobić coś innego.
Sprawdzić, za ile sprzedawane są w tej okolicy działki o powierzchni około 1000 m².
A później ponownie wyciągnąć kalkulator.
Bo jeśli cena rynkowa pojedynczej działki okaże się wyraźnie wyższa niż wspomniane 60 000 zł, dalsze liczenie może być już naprawdę interesujące.
A droga? W tej historii nie jest drobnym szczegółem.
To jeden z tych elementów, który na pierwszy rzut oka można przeoczyć, ale przy koncepcji podziału nabiera zupełnie innego znaczenia.
Bo zamiast wydzielać przez znaczną część nieruchomości własną drogę wewnętrzną i przeznaczać na nią kolejne metry gruntu, mamy układ, który warto szczegółowo przeanalizować pod kątem zapewnienia obsługi komunikacyjnej przyszłych parceli.
A każdy metr, którego nie trzeba przeznaczyć pod wewnętrzną komunikację, może pozostać częścią działek przeznaczonych do sprzedaży.
I to jest właśnie potencjał, którego nie pokazuje samo ogłoszenie działka 4200 m² .
Nie każda nieruchomość musi od razu wyglądać jak inwestycja.
Czasami trzeba spojrzeć na nią z góry.
Zobaczyć granice.
Drogę.
Proporcje.
Narysować trzy linie.
A potem wykonać jedno proste działanie:
240 000 zł 4.
I nagle przed oczami nie masz już jednej działki za 240 tysięcy.
Masz cztery potencjalne parcele, z których każda kosztuje Cię na etapie zakupu całego gruntu około 60 tysięcy złotych.
Reszta?
To już kwestia dobrego planu.
Nie pokazujemy Ci tylko tego, co możesz kupić dzisiaj. Pokazujemy również to, czym ta nieruchomość może stać się jutro.
*Przedstawiona koncepcja podziału ma charakter poglądowy. Możliwość podziału, parametry nowych działek, dostęp do drogi publicznej oraz możliwość ich zabudowy wymagają formalnej weryfikacji. Kwota 60 000 zł jest prostym przeliczeniem ceny ofertowej 240 000 zł na cztery potencjalne działki i nie obejmuje kosztów związanych m.in. z procedurą podziałową.